Ile wersetów zostało zinterpretowanych w sposób nieomylny przez Kościół katolicki? Gdzie można znaleźć nieomylny komentarz do „Księgi proroka Izajasza” lub „Apokalipsy”? Z takimi pytaniami spotkałem się niejednokrotnie w czasie dyskusji z naszymi protestującymi braćmi. Jak na nie odpowiadać? Trzeba zacząć od wyjaśnienia błędnie rozumianej idei nieomylnej interpretacji Pisma św. Na czym zatem ona polega? Pewnie najlepiej pokazać to na przykładzie. W 15-tym rozdziale Dziejów Apostolskich jest napisane o konflikcie powstałym w młodej wspólnocie Kościoła, którego sednem było pytanie: Czy poganie przed przyjęciem chrztu mają najpierw poddać się obrzezaniu, czy też nie jest to konieczne? Innymi słowy: Czy obrzezanie było konieczne do zbawienia? Odpowiedź dana przez tzw. Sobór Jerozolimski: „Nie, poganie przyjmujący wiarę w Jezusa Chrystusa nie muszą przyjmować obrzezania”. Jest to decyzja nieomylna. Apostołowie podali obowiązującą wykładnię Starego Testamentu w sprawie obrzezania (wtedy jeszcze Nowy Testament nie był spisany). Nie było ich zamiarem nieomylne zinterpretowanie całego Starego Testamentu, ale jedynie danie odpowiedzi na pytanie: Obrzezywać czy nie obrzezywać?

Dwa wieki później pojawił się Ariusz. Odwołujący się do Pisma św. i stosujący sofistykę w swojej interpretacji ten prezbiter pochodzący z Aleksandrii zaprzeczył bóstwu Jezusa, i w konsekwencji odrzucił naukę o Trójcy Świętej. Znowu pojawiła się konieczność nieomylnej odpowiedzi na pytanie o bóstwo Jezusa: Czy jest On prawdziwym Bogiem i prawdziwym Człowiekiem jednocześnie, czy też jedynie człowiekiem? Z tym wiązało się inne pytanie: Czy Bóg jest jeden w trzech Osobach boskich? I sobory najpierw w Nicei, a później w Konstantynopolu, odpowiedziały na to pytania, coraz bardziej precyzując wyznanie wiary: Tak, Jezus jest prawdziwym Bogiem i prawdziwym Człowiekiem; posiada boską i ludzką naturę. Druga odpowiedź: Nauka o Trójcy Świętej jest nauką chrześcijańską. I znowu powtarza się coś, co miało miejsce już w czasach apostolskich: Kościół nie chciał dać nieomylnej interpretacji całości Pisma św., ale jedynie udzielić odpowiedzi na pojawiające się pytania.

Tak samo było w dalszej historii. W momencie pojawienia się nowej herezji, pojawiała się także potrzeba większego sprecyzowania wyznawanej wiary, aby oddzielić ortodoksję od herezji. Kościół wypowiadał się na ten temat, a jego orzeczenie często przybierało charakter dogmatu. I wtedy było wiadomo, co jest ortodoksyjną nauką Kościoła, a co herezją. Heretyk miał okazję skorygować swoje poglądy, uznać nauczanie Kościoła i wrócić na jego łono. Jeśli jednak trwał w uporze, pozostawał heretykiem i sam wykluczał się ze społeczności Kościoła.

Na podstawie tego można wyciągnąć wniosek, że nieomylna interpretacja Kościoła NIE polega na wydawaniu nieomylnych komentarzy do całości Biblii czy do poszczególnych Ksiąg biblijnych. Polega ona na głoszeniu kerygmatu wiary, którego szczególnym przypadkiem jest udzielanie odpowiedzi na pytanie o ortodoksję. Dlatego słusznie napisał kard. Ratzinger: „dogmat z samej definicji tego słowa to nic innego, jak interpretacja Pisma św.”

Ile wersetów Pisma św. zostało zinterpretowanych nieomylnie? Z chwilą nieomylnej interpretacji odnośnie konieczności obrzezania zostały nieomylnie zinterpretowane wszystkie wersety Starego Testamentu na ten temat. Kiedy został ustalony dogmat o bóstwie Chrystusa, wszystkie wersety biblijne odnoszące się do tego tematu, zostały zinterpretowane w sposób nieomylny. Ile ich jest? Nie wiem. Ale może policzy je ten, kto zadaje sobie i innym takie pytanie. Podobnie jeśli chodzi o naukę o Trójcy Świętej, transsubstancjacji, dogmatów maryjnych, itp. Każdy z tych dogmatów wiązał się z nieomylną interpretacją odpowiednich wersetów biblijnych. Jeśli ktoś chce to wiedzieć, ile ich jest, niech sobie policzy.

Podsumowując trzeba powiedzieć, że nie ma czegoś takiego jak „Nieomylna interpretacja Księgi Proroka Izajasza” czy „Nieomylna interpretacja Apokalipsy”. Nieomylną interpretacją Pisma św. są dogmaty.